Znaleźć sposób na złoty środek to niełatwe zadanie. Jeżeli chodzi o komputer jest podobnie. Każda nowa gra wymaga od naszego PC niebywałego wysiłku, jednak co robić, gdy nasz sprzęt nie daje już sobie rady? Jednym ze sposobów jest modernizacja, która zazwyczaj pochłania niebagatelną sumę z naszego portfela, czy możemy tego uniknąć? Odpowiedź jest oczywista, a rozwiązanie nasuwa się samo. Tym złotym środkiem jest podkręcanie, które czasem zastępuje niemałą kwotę pieniędzy, którą możemy przeznaczyć na coś innego lub poczekać i z czasem zainwestować w komputer kolejnej generacji.
 Zanim zabierzemy się do podkręcania, musimy poświęcić trochę czasu na teorię. Kilka lat temu, aby wydajność naszego Peceta wzrosła wystarczyło zwiększyć taktowanie procesora, co z kolei opierało się na przestawieniu zaledwie dwóch opcji w biosie. Zarówno Intel jak i AMD wydawały procesory z niezablokowanym mnożnikiem, dzięki czemu w nasze ręce oddawano jednostkę do której podkręcenia wystarczyła zmiana szyny systemowej FSB oraz samego mnożnika. Cała zabawa opierała się na kombinacji czyli kompromisie pomiędzy jedną, a drugą opcją. Niestety, coraz szersze grono ludzi dokonywało tego “występku”, co niestety nie podobało się ani Intelowi ani AMD. Aby ukrócić cały proceder, obydwie firmy zablokowały mnożnik w kolejnych procesorach, przez co dziś podkręcanie opera się głownie na zmianie częstotliwości zegara szyny systemowej FSB. Podkręcając procesor powinniśmy również pamiętać, iż inne podzespoły komputera nie są obojętne na ten proceder. Wraz ze wzrostem taktowania CPU zmienia sie również taktowanie pamięci, złącza PCI-Expres, AGP i PCI. Warto zaopatrzyć się w markowe pamięci, dzięki którym efektywność naszej pracy wzrośnie. Gdy nie posiadamy markowych modułów to nie znaczy, że drzwi są dla nas zamknięte, pamiętajmy, że obecne płyty główne pozwalają na zmniejszenie taktowania pamięci tak, aby nadążały one za procesorem. Czas wspomnieć o kolejnej, niezwykle istotnej rzeczy. Ważnym elementem przy zmianie częstotliwości pracy procesora jest odpowiednie odprowadzanie wytwarzanego ciepła. Bo jak wiadomo, im więcej MHz jednostka jest w stanie osiągnąć, tym więcej pobiera prądu, co z kolei objawia się wyższą temperaturą pracy CPU. Zakup dobrego chłodzenia jest niczym w porównaniu z zakupem nowego komputera, a zalety takiego rozwiązania są z góry oczywiste. Dla procesorów AMD bardzo dobrym, a przy okazji i niedrogim chłodzeniem jest AC Freezer 64 PRO, który w połączeniu z pastą termoprzewodzącą Arctic Silver 5 spisuje się nadzwyczaj dobrze. Gdy cenimy sobie ciszę i nie chcemy stracić na efektywności podkręcania powinniśmy zaopatrzyć się w cooler Scythe Ninja, który razem z dokupionym wentylatorem Fander 90 mm staje się prawdziwą gratką.  | |  | AC Freezer 64 PRO | | Scythe Ninja | Ostatnią czynnością, przed wyciskaniem siódmych potów z naszych procesorów jest zaopatrzenie sie w odpowiednie oprogramowanie, oraz przeprowadzenie niezbędnych testów stabilności na domyślnych ustawieniach. Pierwsze co należy zrobić, to pobrać z internetu program Speedfan, który jest świetnym narzędziem do monitorowania temperatur. Kolejną czynnością w naszej drodze po kolejne MHz będzie przeprowadzenie testów, które opierać się będą na analizie temperatur naszego procesora po kilku godzinnej zabawie w grach. Rezultaty jakie otrzymamy nie powinny przekraczać 60 stopni celsjusza w przypadku produktu AMD oraz 75 stopni celsjusza na procesorach Intela, gdy jednak zdarzy się inaczej, to albo mamy słabe chłodzenie lub nasz nowy system chłodzący niedokładnie przywiera do procesora, czego przyczyną może być złe nałożenie pasty termoprzewodzącej lub nierówna powierzchnia materiału przywierającego do rdzenia procesora.  | Temperatury w normie | | |  | Stan kryzysowy | Opisana wyżej teoria znajdzie zastosowanie w dalszej części artykułu i w kolejnych częściach z serii: Podkręcamy nasz PC. Czas przejść do części praktycznej. Wszelkie zmiany, jakie chcemy dokonać, wykonywać będziemy z poziomy biosu płyty głównej. Po uruchomieniu komputera naciskamy przycisk DELETE. Naszym oczom ukazuje się skromny interfejs graficzny z wieloma opcjami. Interesować nas będą tylko i wyłącznie ustawienia dotyczące podkręcania. Niestety, każdy producent używa innego biosu przez co nazwy poszczególnych opcji mogą się różnić, ale w rzeczywistości odpowiadają za tę samą funkcję. Jeżeli posiadamy płytę główną Gigabyte musimy nacisnąć kombinację klawiszy CTRL + F1. Naszym oczom ukazują się zaawansowane funkcje domyślnie ukryte dla przeciętnego użytkownika. W przypadku innych płyt, opcje podkręcania powinny być domyślnie aktywne. | Bios firmy AWARD | Teraz szukamy menu odpowiedzialnego za zmianę ustawień częstotliwości szyny systemowej i zmiany napięcia (frequeny/voltage), bardzo prawdopodobne, że znajdziemy ją w menu Advanced Chip Features.. Jak napisałem wcześniej, u różnych producentów płyt głównych opcje te kryją się pod różnymi nazwami. W gąszczu ustawień wyszukujemy opcję CPU Frequency. Jest to ustawienie odpowiedzialne za częstotliwość pracy procesora.  | Wygląd Biosu firmy AWARD dla procesorów AMD | | |  | Wygląd Biosu firmy AWARD dla procesorów INTEL | Aby zmienić jego wartość, naciskamy page up lub page down, innym sposobem jest wpisanie odpowiedniej liczby i zaakceptowanie jej przyciskiem ENTER. Nasze zmiany nie powinny przekraczać 10 MHz, ponieważ nowe taktowanie wynosić będzie: wartość standardową + (10 MHz x mnożnik procesora). Pamiętajmy, że po zwiększeniu częstotliwości o 10 MHz dla procesora, efektywne taktowanie pamięci wzrośnie o 20 MHz! Zapisujemy zmiany i uruchamiamy ponownie komputer. Działając według przyjętego “podręcznika overclokera” po takiej operacji powinniśmy sprawdzić stabilność PC. W takim przypadku po załadowaniu systemu operacyjnego, włączamy program do monitorowania temperatur (Speedfan) i odpalamy na kilka godzin program Prime95 lub superpi. Jeżeli po przeprowadzonych testach temperatury są w normie, a komputer nie zawiesza się kontynuujemy podkręcanie.  | | Superpi | | |  | Prime 95
| Gdy jednak takie rozwiązanie jest dla nas uciążliwe, winniśmy sami wyczuć nasz procesor zwiększając taktowanie o nieco większe wartości (20-40MHz). Pamiętajmy by zbytnio sie nie rozszaleć, ponieważ gdy wpiszemy FSB(HTT) o 40 MHz większe, to po ponownym uruchomieniu komputera i testach stabilności, kolejna zmiana nie powinna przekraczać 20 MHz, a czasem nawet 10 MHz więcej niż poprzednie ustawienie. Gdy podczas podkręcania, komputer nie uruchomi się ponownie, jest to oznaka, że przesadziliśmy. Aby zniwelować to poczynanie musimy zresetować baterię biosu poprzez Clear-Cmos – czyli zwarcie odpowiednich styków na płycie głównej, które ogranicza się do przełożenia na kilka sekund odpowiedniej zworki. Po zresetowaniu ustawień biosu wracamy do ostatnich stabilnych ustawień i zwiększamy taktowanie o kilka MHz. Ważną rolę w naszym wyścigu zbrojeń odgrywają pamięci i niepowodzenie naszych działań może być spowodowane właśnie przez nie. Dlatego w przypadku “czarnego ekranu” po operacji Clear-Cmos zmniejszamy również taktowanie pamięci. Wspominając o pamięciach nie powinienem zapominać o ich timingach, które powinny zostać poluzowane, mam tu na myśli: CL, RCD, RP i RAS. Przykładowo dla standardowych timingów 2-2-2-5 nowe, luźne i umożliwiające pracę pamięci z wyższym taktowaniem timingi to: 2,5-3-3-7. Różne moduły inaczej reagują na te same timingi, dlatego trochę czasu powinniśmy spędzić na wyczuciu swoich modułów. Więcej o podkręcaniu pamięci w kolejnej części poradnika. Kolejnym sposobem, na wymuszenie kolejnych MHz na procesorze jest zwiększenie jego napięcia (voltage), którego nie powinniśmy przestawiać więcej niż o 0,5 V (łącznie nie więcej niż 1,5V). Gdy osiągnęliśmy już maksymalne taktowanie, sposobem na przekonanie się o naszych działaniach będzie uruchomienie testów takich jak superpi, prime95, sandra, codecreature benchmark. Testy te ukażą nam ile można zyskać nie wydając kolosalnej sumy na nowy sprzęt. Nasze działania sprawdzą się jednak do czasu, gdy na rynku pojawi się tytuł, którego nawet podkręcony sprzęt nie będzie w stanie pociągnąć. Prawdą jest, że technologia zmienia się bardzo szybko i w pogoni za nowymi grami musielibyśmy zmieniać sprzęt praktycznie co pół roku. Podkręcanie jest sposobem na przedłużenie przydatności naszego sprzętu, ale pamiętać należy, że skraca ono życie podzespołów komputera. Autor artykułu nie ponosi odpowiedzialności za szkody wynikłe z zastosowania powyższych informacji. Wszystko robisz na własne ryzyko! |