|
Każdy posiadacz swojego „cyfraka”, prędzej czy później, rządny sprawdzenia jego możliwości, wybierze się do labu by wydrukować swoje prace. Jakież będzie zdziwienie gdy okaże się, iż jego ciężko wykonana praca, odbiega i to zdecydowanie od tego, co ma przed sobą na papierze. Dzieje się tak, iż kolory wyświetlane przez monitory, na których pracujemy mozolnie przygotowując swoje projekty, mają tendencję do wyświetlania jaśniejszych, (w szczególności LCD) z dominacją zimnego niebieskiego koloru. By uniknąć takiej sytuacji powinniśmy się przygotować i skalibrować swoje wyświetlacze. Taka operacja przynajmniej częściowo wyeliminuje nasze rozczarowanie w momencie odbioru pracy.
Podstawowej kalibracji możemy dokonać za pomocą programu dołączonego do pakietu Adobe, nazwanego Adobe Gamma. Standartowo odszukać go możemy a panelu sterowania. Operacja kalibracji monitora nie tylko wpłynie dodatnio na wydruk z labu, ale przede wszystkim umożliwi wyświetlenie prawdziwych barw. Początkowo po kalibracji obraz może się wydawać „zbyt kolorowy”, głównie staje się widoczny kolor czerwony. Powodem są nasze przyzwyczajenia do długiej pracy z nieskalibrowanym sprzętem. Jednak w krótkim czasie przekonamy się, iż kolory wyświetlane przez nasz monitor stały się bardziej naturalne. Proces kalibracji proponuję przeprowadzić w sztucznym oświetleniu w takim jak najczęściej pracujemy.
Odpalamy program Adobe Gamma, jest to kreator bardzo łatwy w obsłudze jednak nie do końca tak dokładny jak sprzętowe zastawy kalibrujące, jednak te kosztują bardzo dużo. W pierwszej zakładce kreator pyta nas, jaką formę kalibracji wybrać – wybieramy Step by step, krok po kroku. Klikamy dalej potem ta sama opcja w zakładce dot. profilu i przechodzimy do pierwszych ustawień są nimi jasność i kontrast.
Ustawiamy nasze monitory na maksymalne wartości dla jasności i kontrastu. Powoli zmniejszamy jasność brightness do momentu, gdy kwadrat w czarnej obwódce stanie się ledwie widoczny.
Możemy posłużyć się też ustawieniami oferowanymi przez naszą kartę graficzną są bardziej bezlitosne jednak uważam, że dużo lepsze. Znajdziemy je we właściwościach naszej karty. Delikatna zmiana suwaka dla jasności i kontrastu ma znaczący wpływ na określenie punktu czerni naszego monitora, więc radzę używać tych opcji z rozwagą.

Kolejna zakładka odpowiada za charakterystykę lumiforu (warstwę wyświetlającą obraz). Zmieniamy ustawienia defaultowe na odczyt parametrów z programu MonitInfo. Program można pobrać TUTAJ (213kilo). Zgodnie z tym, co pokazuje nam Color Charakteristic, dane wprowadzamy po wybraniu Custom z okna kreatora.


Kolejna zakładka odpowiada za kanały R, G, B, (czerwony, zielony, niebieski). Odhaczamy opcję, jeśli jest zaznaczona oczywiście, Viev Single Gamma Only odpowiedzialną dla wspólnego kanału RGB i przechodzimy do strojenia poszczególnych kolorów. Delikatnie mrużymy oczy i zmieniamy ustawienia suwaków, począwszy od lewego do momentu, gdy kwadraty wtopią się w otoczenie kolorowej faktury.
Kolejne dwie zakładki to właściwości temperatury barwowej monitora. Standartowo ustawiona na 9500 kelwinów- zmieniamy jej wartości na 6500K. Następna zakładka oferuje nam przedstawienie ustawień przed before i po after naszej kalibracji. Naciskamy zapisz i w rezultacie otrzymujemy plik ICC który jest profilem kolorów wyświetlanych przez nasz monitor.
Profil ten dostępny jest w katalogu Windows/system32/spool/drivers/kolor.
Dzięki takiemu zabiegowi kosmetycznemu możemy swobodniej przystąpić do pracy na fotografiach które zamierzamy oddać do labu. Dobrym rozwiązaniem jest też poprosić panów/panie z placówki gdzie będą wywoływane nasze zdjęcia o udostępnienie profilu barwnego maszyny w postaci pliku ICM. Umieszczamy go w tym samym katalogu daje nam to możliwość podglądu jak będzie wyglądało zdjęcie po wydruku, oczywiście tylko w wypadku gdy poprosimy o odbitkę bez korekcji. |